„1000 LAT PODŁOŚCI” – Wiesław Glaner

To książka autorstwa Wiesława Glanera.

Jest to znakomita analiza pustynnej zarazy i jej systemowych działań na społeczeństwa oraz pojedynczych ludzi.

Pozycja, którą warto posiadać i przede wszystkim PRZECZYTAĆ – od deski do deski.

Dla systemu judeo – chrześcijańsko – islamskiego, czyli pustynnej zarazy, jest ta książka bardzo nie wygodna, bo przekazuje prawdę o tym systemie.

Tu autor opowiada o swojej książce:

Oto strona Wiesława Glanera: http://glaner.wixsite.com/lektury , gdzie można kupić tę książkę. To tylko 37 zł, a ile bardzo ważnej wiedzy.

Agnimir

Reklamy

MEGALITY Historia Sprzed 5500 lat – dokument

Ten film mówi sam o sobie, zatem niepotrzebny jest mój komentarz.

Ważnym jest to, że archeolodzy sami mówią, iż ludność kultury naczyń lejkowatych nie przyszła na teren obecnej Polski, lecz tu się tworzyła w cywilizację.

Dokument opowiada o piramidach typu kujawskiego, które są rozsiane po całej Polsce, od Bałtyku po Tatry. Zatem, w ten sposób wyznaczone są przybliżone granice k. naczyń lejkowatych.

Piramidy typu kujawskiego są kilka tysięcy lat starsze od piramid egipskich.

Najmniejszymi „skażeniami” przez inne kultury okazuje się wybrzeże M. Bałtyckiego, gdzie z trudem docierały nowe trendy kulturowe oraz inwazje z kierunku wschodniego, jak w Małopolsce.

Dziwnym jest jednak to, że jak widać w filmie, przy istniejących możliwościach pozyskania materiału genetycznego, nic się nie wspomina o haplogrupie ludności k. naczyń lejkowatych.

Pisowska prokuratura i policja zamyka szykanami usta niewygodnym blogerom i przedsiębiorcom

Może popełniam plagiat w tytule, ale ja uważam, że pisowska prokuratura i policja nie tylko chce szykanami zamykać i pacyfikować firmy i blogerów niewygodnych dla działań PiSu, ale już to wykonuje.

Jak zdobyć pieniądze na swoją działalność polityczną i gospodarczą?

Zabrać je komuś, kto je posiada. Zwłaszcza, kiedy ma się nieograniczoną władzę oraz prokuratorów i policję na usługach.

Nie ważne, że ten, któremu chcą zabrać majątek, wcale nie musi go posiadać.

Zabiorą, co się da zabrać, „a niech zdycha z głodu, skoro taki nie pokorny”.

Przykładem niech będą ostatnie wydarzenia blogera prowadzącego kanał na You Tube pt. „Bądź Na Bieżąco”:

Jak się okazuje, szykany, które przeszedł ów bloger, miały nie tylko zamknąć mu usta, ale pozbawić Go całego majątku. Został bezpodstawnie oskarżony o jakieś przekręty finansowe, które zostały kompletnie obalone przez Sąd drugiej instancji, a prokurator ośmieszony.

Lecz hydra nie dała jeszcze za wygraną. Podkuliła ogon i przyczaiła się. Zapewne uderzy jeszcze raz, bo jest wiecznie głodna pieniędzy.

PiS bardzo potrzebuje pieniędzy na swoje „PLUSY”, zatem zrobi wszystko, aby je wydrzeć Polakom, jakimkolwiek sposobem. Tylko po to, aby je rozdać, co będzie oddziaływaniem propagandowym, a propaganda jest najważniejsza. Jest tak ważna, jak „Propaganda Sukcesu” w czasach Gierka. Czyż obecna propaganda PiSu nie jest identyczna do tej z lat 70 tych?

Tak, jak przed wiekami, pustynna zaraza nauczyła ludzi dwulicowości i parszywego zachowania, złodziejstwa, lichwy, tak i teraz uczy polityków tego samego.

To nie ważne, czy jest to PiS, PO, Kukiz 15, PSL, czy SLD, wszyscy oni trzymają się kościółka, źródła pustynnej zarazy.

Tym bardziej, że PiS, posiadając większość w parlamencie, skupił w jednym ręku całą władzę, łącząc funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jest to kuriozum w Unii Europejskiej. W ten sposób prokuratorzy stali się lokajami na usługach polityków. Czyli wg starej pustynno – komunistycznej zasady: „Dajcie mi człowieka, a paragraf na niego się znajdzie”.

Czyż pustynna zaraza nie eliminowała wszystkich, którzy nie chcieli jej przyjąć?

Czyż te metody działania nie zostały wypraktykowane już wcześniej przez „miłosierny kościółek”?

Czyż w ten sposób pustynna zaraza nie zdobywała pieniądze na swoje istnienie i działanie?

Nie łudźcie się, że to będzie się zmniejszać. Te kleszcze będą zaciskane jeszcze bardziej, bo ta hydra jest nienasycona i pieniędzy potrzebuje więcej i więcej, aby jej propaganda sukcesu wciąż rosła i rosła.

Zobaczcie, jak to załatwia PiS rękoma usłużnych prokuratorów, policjantów, a zwłaszcza „sprawiedliwego prokuratora generalnego”, który zawsze czymś „ZASŁYNIE”.

Firma Visanto Jerzego Zięby to kolejny przykład służalczej prokuratury i policji:
Czytaj dalej o Visanto:

https://bialczynski.pl/2019/04/29/pisowska-prokuratura-i-policja-chce-szykanami-zamknac-firme-visanto-jerzego-zieby-i-spacyfikowac-ruch-wolnosciowy-w-polsce

Czy, aby Polacy sami nie pchają głowy pod tę gilotynę, klękając przed „Zbawcami”?

Agnimir

Wojciech Fabin: Wojownicy Sławiańscy – Wandalscy – Polscy – Czas naprawdę

https://bialczynski.pl/2019/02/08/wojciech-fabin-wojownicy-slawianscy-vandalscy-polscy-czas-na-prawde/

Polecam bardzo dobry artykuł Wojciecha Fabina, opublikowany na blogu : www. bialczyński.pl, odkłamujący allo, allo bzdury o słowiańskich wojownikach.

Oficjalna baśniuszka opowiada o półnagich dzikusach w podkasanych gaciach i w łykowych kapciach, którzy ledwo zleźli z prypeckich drzew i kijami zawładnęli połową Europy.

Wojciech Fabin przedstawia dowody, że tak nie było, a oficjalna baśniuszka jest kłamstwem z premedytacją, aby wciąż nas upokażać.

Do w/w artykułu chcę dodać kilka faktów, o których autor zapewne zapomniał.

Otóż, już w neolicie, ok. 5500 lat temu, teren obecnej Polski był ogromnym „przedsiębiorstwem” produkującym broń kamienną z krzemienia i obsydianu. Głównymi kopalniami tego surowca były Góry Świętokrzyskie, ale również dolnośląskie kopalnie w Górach Kaczawskich (Sudety Zachodnie). Góry te to jedne z najstarszych wulkanów w Polsce, zaś krzemień i obsydian, to produkty wulkanów. Produkowana broń kamienna była eksportowana po całej Europie szlakami handlowymi.

Następnie, ok. 3800 lat temu, teren obecnej Polski wstępuje w epokę brązu. Brąz to stop 90% miedzi i 10% cyny. Jak wiadomo chyba każdemu Polakowi, Polska miedzią stoi (Legnica, Głogów) i to najlepszej próby, ale i cyny Ci u nas dostatek w Sudetach. Zatem istnieją ogromne poszlaki, że teren obecnej Polski był producentem broni brązowej. Na hutnictwie i górnictwie, dawni Słowianie się znali, wbrew temu, co nam wciskają sprzedajne profesorki.

Ok. 2800 lat temu, na terenie obecnej pojawia się epoka żelaza. Na początku jest to tzw. żelazo darniowe, otrzymywane z torfu, lecz za chwilę przyszedł czas na wydobywaną rudę żelaza. Wtedy to nastąpił bum wytopu żelaza na terenie Europy Środkowej. Dymarkami Europa Środkowa była upstrzona gdzie się tylko dało. A, jak wytop żelaza, to i oczywiście produkcja broni żelaznej, a krótko po tym i stalowej. To Słowianie sprzedawali broń Rzymowi i całej Europie. Nie odwrotnie.

Japończycy twierdzą, że technologia produkcji sławnych japońskich katan przyszła do nich z Chin. Chińczycy twierdzą, że tej technologii nauczyli ich Biali Bogowie z Zachodu. Kowale z Damaszku twierdzą, że produkcja stali damasceńskiej przybyła z północy Europy. Zatem kierunki technologii produkcji kling wielowarstwowych, jakoś krzyżują się u Słowian.

Nie dajmy sobie wciskać ciemnoty z łykowymi kapciami i potulnych Słowianach. To oni, starożytni Sławianie rządzili większą częścią Europy i rozdawali karty.

Wystarczy oglądnąć film pt. „Saga Wikingów” i dowiedzieć się, co sądzili o słowiańskich wojownikach Normanowie, Piktowie i Szkoci w tamtych czasach: – „Wilki, stada krwiożerczych bestii z Karpat”.

Dopiero pustynna zaraza nas zwyciężyła, spod której nie możemy się wydostać do dzisiaj.

Wielu jest jeszcze zaczadzonych pustynną zarazą. Na nich to żeruje kk i sprzedajni siewcy allo, allo.

Czytaj dalej tutaj:

Agnimir

Andrzej Niemojewski: Tajemnice hierarchii rzymskiej (Chicago 1919) – Kler wobec idei ludowładztwa

https://bialczynski.pl/2018/12/20/andrzej-niemojewski-tajemnice-hierarchii-rzymskiej-chicago-1919-kler-wobec-idei-ludowladztwa/

Oto jeszcze jeden głos przeciw pustynnej zarazie. Głos jeszcze z 1919 r.

Andrzej Niemojewski, mieszkający w USA, w Chicago, opisuje działania amerykańskiego kościoła katolickiego przeciw powstającym tam szkołom publicznym.

Kościół katolicki miał zawsze aspiracje do zawłaszczania nauczania szkolnego. Zawłaszczanie to było zawsze permanentne, zataczające jak największe kręgi szkolnictwa, od podstawowego do wyższego. Rozumiał on doskonale, że w ten sposób ma pod kontrolą pełną indoktrynację młodych umysłów od najwcześniejszych lat życia młodzieży.

Domenom szkolnictwa w kościele katolickim zajmowali się przede wszystkim Jezuici. W ich kręgu zainteresowania leżały głównie dzieci elit i arystokracji. To właśnie przez nie później miały się rozprzestrzeniać dogmaty i dalsza indoktrynacja społeczeństw.

Kościół katolicki zdobył szkolnictwo na własność i nie do pomyślenia były inne formy/systemy szkolnictwa, zwłaszcza taki „wybryk natury”, jak szkoły publiczne.

We własnych szkołach, kościół katolicki miał pełną kontrolę nad programem nauczania, w szkołach publicznych nie było to już takie łatwe. Tam przecież nauczano darwinowskiej teorii, a nie kreacjonistycznego dogmatu chrześcijańsko – judaistycznego.

Szkoły publiczne były zagrożeniem dla kościoła katolickiego, były zagrożeniem dla całej pustynnej zarazy, bo nauczały zupełnie czegoś innego niż głosiła pustynna zaraza.

Kościół katolicki przedstawiał siebie zawsze, jako kaganek oświaty, bo wiedza biblijna, czyli objawiona, to prawda wszelaka.

Należy jednak zauważyć, że mimo tysięcznego władztwa kościoła katolickiego nad szkolnictwem, nie wyrugował on analfabetyzmu w społeczeństwie polskim. Wręcz przeciwnie, dbał, aby ten analfabetyzm trwał i rozwijał się.

W przeciwieństwie do socjalizmu, którego tak nienawidzimy, to on wykształcił społeczeństwo, które kopnęło go później w dupę.

Kościół katolicki wiedział doskonale, co robi, utrzymując analfabetyzm w społeczeństwach. Czekałby go los, jaki spotkał socjalizm. Świadome społeczeństwa zrzucają kajdany i okowy dogmatów.

Jednak, ta prawda wszelaka zaczęła się sypać dzięki prawdziwej nauce. Ziemia przestała być centrum wszechświata dzięki Giordano Bruno, słońce zaś przestało krążyć wokół Ziemi, a stało się gwiazdą centralną Układu Słonecznego dzięki Kopernikowi.

Kopernik miał szczęcie, że nie spalono go żywcem za głoszenie herezji, jak Giordano Bruno.

Stara wiedza wróciła, którą tłumił kościół katolicki. Dalsze zdobycze nauki i techniki udowodniły niezbicie, że pustynna zaraza kłamała z premedytacją, aby zniewalać społeczności. Wiedzy nie da się długo wstrzymywać, znajdzie swe ujście, wcześniej, czy później. Podobnie, wiedzy o Słowianach, nie da się zamieść pod dywan. Sława i chwała Nasza powróci, z Wielkim Hałasem. I padną mury Watykanu, który próbował ją zniszczyć.

Człowiek poleciał w kosmos, a tam nie było aniołów. Z tym kościół katolicki i jego dogmaty nie potrafiły się uporać. Dalszy rozwój nauki z pewnością wyeliminuje kłamstwa pustynnej zarazy.

Andrzej Niemojewski już na początku XX w. przestrzega Polaków przed działaniami kościoła katolickiego.

Czasy socjalizmu w Polsce nie pozwalały kościołowi katolickiemu panoszyć się w szkolnictwie publicznym. Szkółki katechetyczne istniały tylko w przykościelnych salkach.

Po upadku socjalizmu, kościół katolicki w Polsce rozpanoszył się gdzie tylko się dało, czyli wszędzie, a zwłaszcza w szkolnictwie. Zaczął wręcz wymuszać większą ilość godzin religii niż godzin innych dziedzin. Stał się tak bezczelny, że zaczął się wciskać w każde dziedziny życia Polaków.

Mimo tego wszystkiego uważam, że Polacy zasługują na tego Wielkiego Kopa, bo może wreszcie się obudzą z zaczadzenia pustynną zarazą i zrozumieją, że jest to najgorsza zaraza, jaka spotkała ludzkość, a Polacy byli od zawsze mięsem armatnim kościoła katolickiego.

Ten mafijny twór watykański nie przyniósł Polakom nigdy nic dobrego, lecz zawsze gigantyczne straty.

Jedyna nadzieja w młodzieży, która coraz częściej od lat olewa kościół katolicki i nauki religii, nad czym mafia watykańska bardzo ubolewa. Brak powołań na klechów, zastępy indoktrynerów kościelnych topnieją, stare klechy umierają. Grunt usuwa się spod mafii watykańskiej.

Czytaj dalej:

Agnimir

Gaja.TV – Jak umiejętnie posługiwać się swoją żeńską mocą – Szamanka Aisu

Oto następne wiadomości przekazane przez syberyjską szamankę Aisu.

Wiadomości z pierwszej ręki, a nie od domorosłych badaczy z za biurka, czytających wypociny twórców, na zamówienie założonych tez, aby mydlić oczy.

Dla tych badaczy szamanka, jest kapłanką religii szamanizmu. W ten sposób chcą zrównać Wiarę Przyrody z religiami, a wiedunów z kapłanami – klechami religii.

Szamanki i szamani, to w rozumieniu słowiańskim wiedunowie, wiedzący, wiedźmy. Nie są to pastuchy zaczadzonych baranów – niewolników religii, a szamanizm nie jest religią, lecz wiedzą – wiarą.

Posłuchajcie, co mówi syberyjska szamanka Aisu. Są to wiadomości ważne nie tylko dla kobiet, ale również dla mężczyzn.

Przy okazji można łatwo nauczyć się j. rosyjskiego, bo szamanka Aisu bardzo wyraźnie mówi w tym języku.

Agnimir