Imperium Lechitów

„Zerwał się od tego wielki straszliwy ognisty wicher który palił i przewracał konie i jeźdźców w pancerzach. Wiatr niesioną smołą i tłuszczem oklejał i palił tarcze, kaftany, drzewca włóczni, i jak wicher liście, rozpędzał szeregi niemieckiej i romajskiej piechoty, jeszcze bardziej targało atakowanymi przerażenie, znali tę armię, słyszeli o niej jednak dopiero gdy ją zobaczyli, uwierzyli, że to same wojska piekielne na nich nacierają, bo było to doskonałe wojsko, które Stwórca stworzył w odległej przeszłości, do obrony wód ziemi, które samym swym pojawieniem w swej zbrojnej postaci, samą grozą swego widoku rozstrzygało bitwy, wojsko Hobrów, Lachów, Obrów, Abarów, s’Illingów, apelingów, paralatów, przerażające i paraliżujące strachem, wywołujące powszechną trwogę i paniczne lęki. (…)

uderzył kwiat jazdy walecznych Sklawinów w jaszczurzych łuskowych pancerzach, uderzyły z dzikim jazgotem doborowe zastępy obrów zbrojnych w bardysze, kolczugi i ostre szołmy…”

Księga Popiołów

„Nic w tym dziwnego, jeden z bogów południowców ustami swego proroka mówił o Scytach: ”Naród to niezwyciężony, Naród to odwieczny… mocarzami są wszyscy…”

„Dużo lepiej szła im wszystkim nauka szyrmowania szerokim mieczem czy długą bardą, tutaj wychodziła z wybrańców długo doskonalona w świątyni czasu hodowla wojowników, to tutaj te jeszcze dzieci chowu walnego, zbyt umięśnione i masywne by ktokolwiek je lekceważył, zmieniały się w hufiec doborowy, ten huf walny który ostatecznym uderzeniem rozstrzygał bitwy jakie prowadziło państwo chrobów ~ Paralatów Lechina, Dzierusów, najwaleczniejszego narodu Scytów, szlachetnego ludu Siemnonów jak powiadają ludu starszego od nieśmiertelnych bogów.”

„…syn czasu, założył sobie upierzony hełm grozy, Xsiężycowego Xięcia, który uczynił twarz jego straszliwą, na pohybel wrogom Świętych Gór ~ Gór Świata, a może bogom siedmiu niebios i światów.
Rozległ się głośny krzyk tysięcy lelegtorów, miecze uderzały o tarcze, dopełniał się kraczun, w blasku ogni kagańców i dymach kadzielnych, wychodził z krypty na halę Peuki Krak, wsparty na szoszce, przyświecał mu sierp xiężyca w nowiu, a lud giął przed nim kolano, Mitra stojąc w świątyni Harawaty, zapalił jedną z swoich pochodni ogień w wielkim kagańcu, dym i skry poprzez komin, wzniosły się ognistoszarym słupem ponad jej dach, rozbrzmiały pieśni wskrzeszenia, kraczun był wielkim świętem w całym państwie Chrobatów, wszędzie na nowiu xiężyca, przed domami ustawiono stosy ognisk, weselono się, śpiący licarze z kitarami śpiewali pieśni o walce dobrego smoka z uciskim i niewolą, biesiadowano i koliedując Leli Leli Lama, sławiono narodziny płonącego smoka, skacząc przez ognie.
Przed Wele Krakiem i za nim, stanęły szeregi wychowanej z nim etery boga, która klęła się na perunowy kamień tronu, że będzie wierna mu do śmierci i po śmierci, bo tam gdzie legnie głowa wodza boga, tam i głowy drużyny jego legną, bo bohaterzy to atar ~ ogień boga, ognisty mur ubrany w szare aldziery spod których wyzierały blachy pancerzy, to ci którzy w przyszłości zawojują pół świata.”

Księga Popiołów

Księga Popiołów T.S. Marski

dobór muzyki i cytatów Słowomił